czas to ściera!
wszystko kurcze zapiernicza, chyba tunel czasoprzestrzenny zawęża się z wiekiem. poruszam się po coraz mniejszym skrawku mego miasta. w centrum nie byłem ze sto lat. praca, dom, dom, praca, sklep, dom, praca i tak bez końca te same trajektorie. wycieram te same bruki mojej dzielnicy, asfalt dolnej, puławskiej, posadzkę klatki schodowej, lastryko schodów. ścieram materię ziemii i przy okazji samego siebie. czas wszystko ściera. to ściera!

0 Comments:
Post a Comment
<< Home