
To piękna pora roku, szczególnie dla oka przesłoniętego obiektywem. W wolnych chwilach i w czasie ładnych dni tropimy czerwienie, brązy, żółcie oraz resztki zieleni.

No dobra, nie są to jeszcze takie resztki, powiedziałbym nawet, że gdzieniegdzie dominuje letnia zieleń.
Dni nie są jeszcze wcale takie zimne, zdarza się po 20-25 stopni. Szkoda tylko, że Weronek coraz częściej wieczorami zapada w zimowy sen. ;)
To była jedna z weekendowych wycieczek. Arkadia leży niedaleko Łowicza, park założony przez Helenę Radziwiłową ponad 200 lat temu. Taki kaprys bogatej szlachcianki. Bo inne koleżanki też miały, a Izabela Czartoryska nawet dwa.
Anyway, park romantyczny w stylu angielskim jest cool miejscem, każda pora roku jest tu ładna. Wczesną jesienią polecamy piknikowe kosze, kocyk i herbatkę w termosie. Można się miło zrelaksować.
2 Comments:
jesien, jesien, jesien...
zlote liscie...spadaja z drzew...
jesien, jesien, jesien...
dzieci liscie zbieraja na wuef...
jesien, jesien, jesien...
zlote liscie spadaja w dol...
jesien, jesien, jesien,
marcin znalazl tylko liscia...pol
jesien, jesien, jesien...
za to zosia... az cztery w calosci
jesien, jesien, jesien...
znowu w piatka w dzienniczku zagosci...
jeesien, jeesien, jeesien...
:)
Widać drżenie myśli autora!odczuwam jednak lekką dekadencką nutę i zwątpienie podmiotu lirycznego w możliwości liścioposzukiwawcze Marcina ;)
Post a Comment
<< Home